Adwokatura

Nade wszystko jednak jest projektem odwołującym się do wątpliwych założeń aksjologicznych, w istocie rzeczy do sloganów ideologicznych, nastawionych na pozyskanie poklasku elektoratu, którego część skłonna jest poszukiwać przyczyn swych niepowodzeń zawodowych w instytucjach i systemie szkolenia prawników, nie zaś w sobie samych, w swoich brakach i subiektywnych odczuciach niespełnienia.

Adwokatura nie dostrzegła w projekcie żadnych elementów pozytywnych czy zasługujących na rozważenie, określając, zarówno projekt, jak i jego autorów oraz osoby popierające, wieloma epitetami i szczegółowo dowodząc, że nie ma on racji bytu. W zamian adwokatura nie proponuje żadnych innych rozwiązań stojąc na stanowisku, że status quo jest zadowalające, a ewentualnych nieprawidłowości, których istnienie przyznano, nie da się w pełni wyeliminować, zaś „wiara, że mechanizmami prawnymi zlikwiduje się wszelkie, choćby marginalne, przejawy patologii – stanowi wyraz ideologii fideizmu prawniczego, z którym już dawno rozprawiła się historia”. Adwokatura zresztą „sama jest w stanie zwalczać przejawy nieprawidłowości […]”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>