Praktyka jest całkowicie inna

Jeżeli chodzi o prezentowane nam rozwiązanie dotyczące biura obrońcy publicznego czy instytucji temu podobnej, to wydaje się ona celowa, ponieważ rozproszenie tych czynności pomiędzy różne instytucje (korporacje adwokackie, sądy) powoduje, że nie ma jakiegoś organu, który patrzyłby na to z punktu widzenia funkcji i celu, który ma się osiągnąć, tak samo z punktu widzenia nadzoru. Uważam, że powołanie tego typu instytucji jest jak najbardziej celowe. Jest też to kwestia odpowiednich relacji między zlecającym a zobowiązanym.

Natomiast nasza praktyka jest całkiem inna i jeżeli są problemy z zapewnieniem stawiennictwa w sprawach obron z urzędu, to nie wynika to ze złej woli adwokatów czy radców prawnych, tylko z tego, że po prostu nikt nie wpadł na pomysł, żeby te terminy z nami uzgadniać, w związku z czym bywają sytuacje, że musimy być w dwóch, trzech miejscach naraz obecni […], stąd powstają te problemy. […] oczywiście pełnomocnik – adwokat czy radca prawny – który ma zabezpieczać wolność innych osób, przede wszystkim sam powinien być człowiekiem wolnym, w związku z tym te nasze rozwiązania, które narzucają adwokatowi ilość i czas prowadzenia spraw z urzędu, są nie do pogodzenia z tą zasadą wolności adwokata, podobnie jak i propozycje, żeby samorządy ponosiły koszta funkcjonowania pomocy z urzędu. […]

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>