Raport opracowany przez Fundację Helsińską

Raport opracowany przez Fundację Helsińską porusza ciekawą kwestię kryteriów […] należytego wykazania niemożności pokrycia honorarium obrońcy z urzędu. Wydaje się niezbędne jednak, dla zachowania proporcji merytorycznych, zauważyć, że z kilku jednostkowych, oczywiście wadliwych, przypadków, wadliwych choćby w świetle przytoczonych poglądów SN, ale przede wszystkim z punktu widzenia zasad rzetelnej roboty, roboty sędziowskiej, a nade wszystko stosowania zdrowego rozsądku, nie należy wyciągać wniosków zbyt daleko idących. Wnioski takie nie tylko winny wystrzegać się nieuprawnionego uogólnienia, nieuprawnionego z uwagi na śladową zbadaną grupę (kilku spośród kilkuset tysięcy spraw), ale przede wszystkim należy zachować pewną pokorę i zaufanie, że sędziowie potrafią sami, bez enumeratywnej ceduły, trafnie ocenić, co to znaczy „należyte wykazanie” ubóstwa, a co jest próbą naciągania Skarbu Państwa czyli ogółu obywateli płacących podatki. I mimo tego trochę krytycznego zapatrywania, wyrażanego dopiero co, z aprobatą należy odnieść się do słusznej uwagi Raportu, że oskarżonemu nie przysługuje środek odwoławczy od decyzji odmawiającej mu przyznania obrońcy z urzędu. Tego rodzaju korektę legislacyjną de lege ferenda należy poprzeć, zwłaszcza że pozostaje w bezpośrednim związku z realizacją prawa do obrony.

Przepisy przewidują obowiązek obrony z urzędu dla osoby, co do której zachodzi uzasadniona wątpliwość co do jej poczytalności. W praktyce wygląda to tak, że podejrzany w postępowaniu przygotowawczym, czy oskarżony już w postępowaniu sądowym, oświadcza, że leczył się psychiatrycznie, czy też w przeszłości przebył zapalenie opon mózgowych. W takim przypadku powoływani są biegli psychiatrzy, którzy wydają opinię co do stanu poczytalności tej osoby. Często jest tak, że opinia biegłych stwierdza, że osoba (tu głównie o to chodzi) a tempore criminis miała pełną zdolność do kierowania swoim postępowaniem, a we wnioskach końcowych dowiadujemy się, że osoba jest kimś, kto prezentuje wysoki poziom intelektualny, nie stwierdza się żadnych odstępstw od normy co do psychiki tej osoby. Wiadomo, że w takich przypadkach zarówno prokurator, jak i sąd, prezes sądu wyznacza obrońcę z urzędu. W gronie tych ludzi zdarza się, że są to osoby o bardzo wysokim statusie majątkowym, o czym wszyscy obecni tu adwokaci doskonale wiedzą. Często [osoba taka] przyjeżdża do tego sądu, gdzie korzysta z bezpłatnej pomocy prawnej, luksusowym samochodem, ciesząc się z udziału swojego obrońcy z urzędu, którego dostaje – czy tego chce, czy nie chce. […] Wydaje się, że takie osoby, co do których rzeczywiście stwierdzono niepoczytalność, oczywiście muszą korzystać z pomocy obrońcy z urzędu, natomiast te osoby, o których mówiłem, wydaje się, że nie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>