Sędziowie w Polsce

[…] Kiedyś była taka sytuacja w Polsce, nie tak dawno zresztą, że dokumen-towano ubóstwo w pewien formalny sposób. Mianowicie osoba, która miała się ubiegać o przyznanie jej „prawa ubogich” w sądzie, uzyskiwała zaświadczenie o ubóstwie w gminie i w zasadzie sąd już tego nie weryfikował, chyba że miał wiadomości, że to zaświadczenie jest niezgodne z prawdą. Zaświadczenie to było wydawane na podstawie właśnie szczegółowego kwestionariusza, który obejmował różne dane o majątku i dochodach petenta. Ten system zlikwidowano wraz z demokratyzacją ustroju, to właśnie wtedy zniesiono tę drogę pośrednią, przyjmując, że jest bardzo biurokratyczna. Dziś przyjmuje się, że ten system był biurokratyczny może przez to, że trzeba było chodzić do różnych „okienek”, żeby załatwić sprawę, ale sam pomysł odżywa, bo słyszymy we wnioskach, pierwszych postulatach, żeby standaryzować podstawy uzyskania tego zwolnienia, ja zresztą nie twierdzę, że to jest zły pomysł, nie każdy powrót do tego, co kiedyś było, [jest zły]. Dodam, że przecież to zaświadczenie przez gminę o ubóstwie pochodziło z okresu międzywojennego (to nie był wcale żaden stalinowski wymysł), […] bo tam najlepiej wiedziano, jaka jest kondycja majątkowa danej osoby. I pewnie należy mocno się zastanawiać nad powrotem do takiego systemu, który by pozwalał sądowi bez problemu [oceniać sytuację petenta], jeżeli w sądach miałaby pozostać decyzja o przyznawaniu prawa ubogich dla postępowania cywilnego, jeżeli!

I ostatnia kwestia: jak określić nie tyle standard aplikacji o ustanowienie peł-nomocnika, bo to bardzo łatwo wykazać, jakie elementy majątkowe [powinien zawierać] formularz, kwestionariusz – to jest łatwe do pomyślenia. Ale jak określić ocenę tego stanu rzeczy. Otóż jest to problem przecież nie całkiem obiektywny. Dlatego że łatwo można powiedzieć, że konkretną osobę jeszcze stać na pełno-mocnika w sprawie, gdzie wynagrodzenie będzie niskie, nawet to minimalne, ale już nie stać w sprawie, w której wynagrodzenie jest znacznie wyższe. A więc tu nie bardzo się da zobiektywizować to zagadnienie w oderwaniu od sprawy. 1 to było jedną z przyczyn, dla której Komisja Kodyfikacyjna, rozważając model zewnętrzny oceny zwolnienia od kosztów i przyznania pełnomocnika z urzędu, odrzuciła wstępnie tę koncepcję, przyjmując jednak, że to w konkretnej sprawie uzyskuje się zwolnienie od kosztów i pełnomocnika, a nie abstrakcyjnie.

Dlatego tutaj nie skorzystaliśmy z bardzo kuszącej metodologii, że to ktoś spoza sądu, w oderwaniu od danej sprawy [podejmuje decyzję o zwolnieniu] – a trudno wymagać, żeby organ całkowicie niezwiązany z wymiarem sprawiedliwości, wykonując pewne powinności socjalne Państwa (opieki socjalnej Państwa), mógł oceniać racjonalnie, czy w danej sprawie stan majątkowy strony uzasadnia, czy nie uzasadnia przyznanie obrońcy z urzędu.

Jak wygląda [w Państwa krajach] system oceny dochodów oraz stanu mająt-kowego osób, które ubiegają się o pomoc prawną?

Peter van den Biggelaar, dyrektor Rady ds. Pomocy Prawnej w Hertogen- bosch, Holandia:

Obecnie zastanawiamy się nad zmianą naszego systemu, w szczególności chcielibyśmy prowadzić takie badanie wspólnie z organami podatkowymi, na zasadzie „automatycznej” współpracy. Dzieje się tak z dwu powodów: umożliwi to świadczenie pomocy prawnej szybciej niż dotąd oraz pozwoli lepiej sprawdzać sytuację uprawnionego. W ramach dotychczasowego systemu majątek i dochody obywatela są badane przez organy gminy, którym wnioskodawca musi przedstawić informację na temat swojego majątku i dochodów, w tym dokumentację wypłat pensji przez pracodawcę.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>